środa, 16 maja 2012

Chapter 2. Cz. 1

Przemiana
Perspektywa Camille
Wróciłam do domu i zaczęłam przetrzepywać internet. Znalazłam tam że nie mogą wychodzić na słońce, a przecież wychodzą. Boją się wody święconej. Można je przebić osinowym kołkiem. Przez całą noc nie mogłam spać. Moje oczy same się zamykały, ale moje ciało odpuszczało posłuszeństwa. Po prostu nie dawało się zasnąć. Cały czas myślałam o Davidzie i Evie i zastanawiało mnie to czy jest ich więcej. Skoro Eva ma brata, ona również musi być wampirem. W takim razie kim jest Gabriella. Musi również być wampirem skoro to ona spowodowała że próbówka pękła. Musiałam się tego dowiedzieć. Spojrzałam na zegarek. Już siódma. Zaraz muszę zbierać się do szkoły. Wzięłam książki, ubrałam zwykłe dżinsy, czarną bokserkę i brązową skórę. Zeszłam na dół i nie wiedziałam czy mam czekać na dziewczyny więc wyszłam z domu. Ruszyłam do szkoły i nagle ktoś złapał mnie za rękę. Spojrzałam w tam tą stronę. David.
- Zastanowiłaś się? - spytał
- Ym... Tak. Wiesz mam sprawę
- Jaką?
- Wiesz chciałabym być również wampirem
- Jesteś pewna? To jest straszne. Nie będziesz mogła wytrzymać głodu
- Tak jestem pewna. Czy... Czy ty pijesz ludzką krew?
- Nie... Eva i Logan tak
- Czyli co do Logana miałam rację 
- A jaką?
- Domyśliłam się że również jest 
- Ahaa... 
- A kim jest Gabriella?
- Jeżeli jest wampirem to nam nie powiedziała - był wyraźnie zaskoczony tym że nie powiedziała
- A jeżeli jest czym innym? Czy wy też możecie robić takie rzeczy?
- Nie my nie oprócz Evy. Ona się tego nauczyła od jakiś czarownic, z którymi miała do czynienia
- A czy Gabi też może być czarownicą?
- To możliwe - powiedział. Rozmowa zajęła nam całą drogę.  Gdy weszliśmy do szkoły poczułam się dziwnie, ale też dobrze. Podeszłam z Davidem do szafki. Wykręciłam kod i otworzyłam drzwiczki. Wyjęłam książki od matmy i zamknęłam. Co do wampirów. Wiedziałam że chcę być wampirem. Boję się tego, ale robię to z miłości.
- Cam! Chodź - Dave pociągnął mnie za rękę w stronę Evy i Gabi. Nasze spojrzenia zwróciły się ku tej drugiej. Co ona ukrywała? Kim lub czym ona była? Czy to możliwe żeby była czarownicą?
- Gabi... Wiesz czym jesteś? - spytałam ją spokojnie
- Ja... Ja wiem - w jej oczach było widać strach
- Wiec?
- Myślę że jestem czarownicą
- Nieważne... Musimy dowiedzieć się prawdy.
- Mam zamiar zapytać się mojej babci ona powinna coś wiedzieć
- Nie, nie. Nie waż się! Nie mogą się dowiedzieć - krzyknęła Eva. Zaczęła boleć mnie głowa, po minie Gabi można było wyczytać że również ją.
- Eva! - krzyknął Dav. Nie zareagowała - Eva! - nie podziałało. Gabriella wstała z miejsca i stanęła naprzeciwko niej. Skupiła się na niej, a Eva zaczęła się uspokajać
- Gabi... Czy ty to zrobiłaś? - spytałam.
- Chyba tak... - powiedziała i w tym momencie zadzwonił dzwonek
- Po lekcjach w sali - powiedział David
- Jakiej sali?
- Zobaczysz - powiedział i razem ruszyliśmy do klasy. Usiedliśmy jak zawsze razem. Nie mogłam skupić się na lekcji. Cały czas w głowie miałam to co zrobiła Gabi dziś i ostatnio a także wampiry.
Po lekcjach Dave zaprowadził mnie do tej tajemniczej sali. Okazało się że to sala w której zajęcia nie odbywają się w cale. Była tam Eva z Gabi a także... Inez i Logan. Po co tu oni?!
- Wiesz że to jest głupie - powiedziała Inez
- Ale ja chcę
- To jest najgorsze co możesz zrobić w życiu. To pierwsza droga do piekła
- Wiem... Więc. Jak to jest z tą przemianą?
- Hm... No musisz wypić krew któregoś z nas... - zaczęła Eva
- Czy to coś boli?
- Nie przerywaj mi! - znów się wkurzyła. Zaczął wiać wiatr a jej oczy stały się czerwone.
- Eva - podeszłam do niej ale odepchnęła mnie z siłą ich dziesięciu. Uderzyłam w ścianę. Moja głowa strasznie mnie bolała. Gabi znów zaczęła ją uspokajać. Nie była normalna.
- No więc. Eva dokończ - powiedziałam
- Hm... Potem musisz... Umrzeć. Potem się obudzisz
- Więc. Zaczynamy?
- Tak - powiedziała i rozgryzła swój nadgarstek. Przyłożyła mi go do ust i szepnęła do uch 'pij'. Zaczęłam łapczywie pić. Ta krew była inna. Lepsza. Piłam, piłam kiedy nagle mi przerwała.
- Co teraz? - spytałam
- To - powiedział Logan. Ostatnie co widziałam to jego twarz a potem ciemność...

Perspektywa Gabrielli
- Umiesz już czarować? 
- Nie, ale znalazłam wczoraj jakąś księgę i myślę że są to zaklęcia, czary i przepisy na eliksiry.
- Dobrze słuchaj: My mamy pierścienie a Eva ma naszyjnik chroniące nas przed słońcem czy potrafisz coś tak zaczarować?
- Myślę że jak znajdę zaklęcie to tak - powiedziałam i wyjęłam z torby moją księgę
- Słuchajcie musimy coś z nią zrobić - powiedział Logan
- Skręciłeś jej kark. Szybko się nie wybudzi 
- Oby... - powiedział Logan a ja chyba właśnie znalazłam zaklęcie... 
***
Więc jest już dwójka. Boże! Dziękuję za te sześć komentarzy i cztery osoby obserwujące. Był tylko rozdział 1 a tu tak dużo. Jesteście wspaniali. Kolejna część rozdziału 2 pojawi się jutro ;*. Proszę o komentarze... ♥

wtorek, 15 maja 2012

Chapter 1

                                                  Prawda

                                          Perspektywa Camille

Dzień jak co dzień z jedną małą różnicą. Dziś zaczyna się szkoła. Eva i Gabriella mają być po mnie za półtorej godziny a ja jestem w kompletnej rozsypce. Zaczęłam wybierać coś do ubrania. Postawiłam na czerwoną, koronkową bluzkę, czarne dżinsy i czarną skórę, a do tego czarne buty na koturnie. Włosy związałam w wysoki kucyk i zrobiłam lekki makijaż. Byłam gotowa. Jak zwykle śniadań nie jadam więc spakowałam książki i zostało mi tylko pięć minut. Długo się szykowałam. Usłyszałam dzwonek do drzwi więc szybko zbiegłam po schodach i otworzyłam drzwi
- Cześć - powiedziałam i pocałowałam każdą w policzek  
- Cześć. Idziemy - spytała Gabriella. Ona zawsze była taka ułożona, raczej spokojna i najbardziej inteligentna
- Jasne - zwróciłam się do dziewczyn i wyszłam. Ruszyłyśmy do szkoły. Gdy przekroczyłyśmy próg usłyszałyśmy rozmowy, krzyki i uczniów i nauczycieli. Eva złapała się z głowę i nagle wszyscy ucichli. Jakby spowodowała to ona, ale to nie jest możliwe. Podeszłyśmy do swoich szafek. Otworzyłam swoją i schowałam do niej książki oprócz chemii i ją zamknęłam. Za drzwiczkami ktoś stał.
- David! Cześć! - powiedziałam i pocałowałam go
- Kochanie! Dawno Cię nie widziałem... - posmutniał - Czemu się nie odzywałaś? 
- Em... Wyjechałam
- No nic... ważne że wróciłaś - powiedział i pocałował mnie w czoło - Chodź - powiedział i pociągnął mnie za rękę. Na chemii siedziałam z Davidem. Podczas tej jakże fascynującej lekcji mieszaliśmy coś. Spojrzałam na Eve i Gabi. Gabriella była bardzo skupiona probówce z gazem i nagle ona pękła. Gaz się ulotnił i musieliśmy się ewakuować. Wybiegliśmy szybko z klasy. Szukałam wzrokiem Gabi ale nigdzie jej nie było. Wbiegłam z powrotem do klasy. Siedziała cały czas w tej samej pozycji. Podbiegłam do nie i zaczęłam ją szturchać. 
- Gabi! Gabriella! - zaczynałam tracić kontakt ze światem a następnie upadłam. Ostatnie co zobaczyłam to buty chyba Evy a potem one po prostu zniknęły i zobaczyłam ciemność przed oczami...

Otworzyłam oczy a nade mną stała Eva a z nią stał David
- Co... Co ja tu robię? - chciałam się podnieść ale nie mogłam
- Jesteś u mnie w domu. Zatrułaś się gazem - powiedział
- A co... Co z Gabi? - spytałam
- Jest w szpitalu. Także się zatruła ale ona bardziej więc musiała zostać w szpitalu
- Okey... Ile dni nie kontaktowałam? 
- Dwa - powiedziała Eva
- Yyy... A ile dni tu jestem? 
- Jeden - odpowiedziała
- Aha... - powiedziałam i zakręciło mi się w głowie. Poczułam że coś spływa mi z nosa. Podniosłam rękę. Zobaczyłam krew a pod oczami Evy pojawiły się żyły a jej oczy zrobiły się czerwone
- Eva...? - spytałam a ona zaczęła się do mnie zbliżać - Eva! - krzyknęłam
- Przestań! - podszedł do niej David
- Co się stało? Eva? - zwróciłam się do niej - Kim jesteś? Najpierw szybko się poruszasz. Potem to! Co Ci jest?!
- My... - zaczął David ale nie mógł tego z siebie wydusić
- Jesteśmy wampirami - dokończyła Eva
- Kim?!
- Wampirami - powiedziała ponownie. David złapał mnie za rękę ale ją wyrwałam
- Nie dotykajcie mnie - wstałam z łóżka - Jesteście potworami. Nie... - wybiegłam z pokoju. Jak oni mogli. Ukrywali to przede mną. Nagle zjawiła się Eva a za nią David. Cofnęłam się krok
- Ile już to ukrywacie?
- My mamy już prawie 400 lat
- Ile?! 400 lat. Nie , nie ,nie to nie możliwe
- Ale prawdziwe - powiedział 
- Nie musisz się nas bać - powiedziała Eva
- Wcale! Prawie mnie ugryzłaś! Gdyby nie David nie żyłabym! - krzyczałam
- No niby tak... ale zobaczyłam krew i tak już jest z nami
- Niestety nasza natura jest silniejsza od nas
- Nie... Ja muszę to przemyśleć - powiedziałam i skierowałam się do drzwi - Nie zjawcie się przede mną nagle - ostrzegłam ich i wyszłam. Zaczęłam bić się z myślami. To jest nie możliwe. To jest takie... dziwne... dziwnie straszne. Jak mam im dalej ufać? To trochę takie... okropne. Człowiek z wampirami. Są moimi przyjaciółmi ale jak mam im ufać. Jeszcze mnie ugryzą i zabiją. Jeżeli istnieje coś takiego żeby zamienić mnie w wampira podejmę się tego. Dlaczego? Ponieważ kocham Davida. Kocham Evę. Ale czy jest ich więcej?..  
***
No więc jest już rozdział 1. Piszcie czy się podoba. Czekam na wasze opinie... 
  

Heroes


Imię: Camille
Nazwisko: Blake 
Wiek: 19 lat
 Siostra: Inez
Przyjaciółka: Eva, Gabriella
Chłopak: David

Imię: Inez
Nazwisko: Blake
Wiek : 18 lat 
 Siostra: Camille
Przyjaciel: Logan

Wampir
Imię: Eva
Nazwisko: Lang
Wiek przed przemianą: 19 lat
Wiek teraźniejszy: 346 lat
Brat: Logan
Przyjaciółka: Camille, Gabriella

Wampir
  Imię: Logan
Nazwisko: Lang
Wiek przed przeminą: 20 lat
Wiek teraźniejszy: 347lat
Siostra: Eva
Przyjaciółka: Inez
Zauroczony: Gabriella


Czarownica
Imię: Gabriella
Nazwisko: Knowles
Wiek: 18 lat
 Przyjaciółka: Eva, Camille

Wampir
Imię:  David
Nazwisko: Charles
Wiek przed przemianą: 19 lat
Wiek teraźniejszy: 390 lat
Dziewczyna: Camille
Przyjaciel: Logan   
***
Zaraz dodam rozdział 1... A i tak wiem że tego nikt nie będzie czytał... Może później ale...