Przemiana
Perspektywa Camille
Wróciłam do domu i zaczęłam przetrzepywać internet. Znalazłam tam że nie mogą wychodzić na słońce, a przecież wychodzą. Boją się wody święconej. Można je przebić osinowym kołkiem. Przez całą noc nie mogłam spać. Moje oczy same się zamykały, ale moje ciało odpuszczało posłuszeństwa. Po prostu nie dawało się zasnąć. Cały czas myślałam o Davidzie i Evie i zastanawiało mnie to czy jest ich więcej. Skoro Eva ma brata, ona również musi być wampirem. W takim razie kim jest Gabriella. Musi również być wampirem skoro to ona spowodowała że próbówka pękła. Musiałam się tego dowiedzieć. Spojrzałam na zegarek. Już siódma. Zaraz muszę zbierać się do szkoły. Wzięłam książki, ubrałam zwykłe dżinsy, czarną bokserkę i brązową skórę. Zeszłam na dół i nie wiedziałam czy mam czekać na dziewczyny więc wyszłam z domu. Ruszyłam do szkoły i nagle ktoś złapał mnie za rękę. Spojrzałam w tam tą stronę. David.
- Zastanowiłaś się? - spytał
- Ym... Tak. Wiesz mam sprawę
- Jaką?
- Wiesz chciałabym być również wampirem
- Jesteś pewna? To jest straszne. Nie będziesz mogła wytrzymać głodu
- Tak jestem pewna. Czy... Czy ty pijesz ludzką krew?
- Nie... Eva i Logan tak
- Czyli co do Logana miałam rację
- A jaką?
- Domyśliłam się że również jest
- Ahaa...
- A kim jest Gabriella?
- Jeżeli jest wampirem to nam nie powiedziała - był wyraźnie zaskoczony tym że nie powiedziała
- A jeżeli jest czym innym? Czy wy też możecie robić takie rzeczy?
- Nie my nie oprócz Evy. Ona się tego nauczyła od jakiś czarownic, z którymi miała do czynienia
- A czy Gabi też może być czarownicą?
- To możliwe - powiedział. Rozmowa zajęła nam całą drogę. Gdy weszliśmy do szkoły poczułam się dziwnie, ale też dobrze. Podeszłam z Davidem do szafki. Wykręciłam kod i otworzyłam drzwiczki. Wyjęłam książki od matmy i zamknęłam. Co do wampirów. Wiedziałam że chcę być wampirem. Boję się tego, ale robię to z miłości.
- Cam! Chodź - Dave pociągnął mnie za rękę w stronę Evy i Gabi. Nasze spojrzenia zwróciły się ku tej drugiej. Co ona ukrywała? Kim lub czym ona była? Czy to możliwe żeby była czarownicą?
- Gabi... Wiesz czym jesteś? - spytałam ją spokojnie
- Ja... Ja wiem - w jej oczach było widać strach
- Wiec?
- Nie my nie oprócz Evy. Ona się tego nauczyła od jakiś czarownic, z którymi miała do czynienia
- A czy Gabi też może być czarownicą?
- To możliwe - powiedział. Rozmowa zajęła nam całą drogę. Gdy weszliśmy do szkoły poczułam się dziwnie, ale też dobrze. Podeszłam z Davidem do szafki. Wykręciłam kod i otworzyłam drzwiczki. Wyjęłam książki od matmy i zamknęłam. Co do wampirów. Wiedziałam że chcę być wampirem. Boję się tego, ale robię to z miłości.
- Cam! Chodź - Dave pociągnął mnie za rękę w stronę Evy i Gabi. Nasze spojrzenia zwróciły się ku tej drugiej. Co ona ukrywała? Kim lub czym ona była? Czy to możliwe żeby była czarownicą?
- Gabi... Wiesz czym jesteś? - spytałam ją spokojnie
- Ja... Ja wiem - w jej oczach było widać strach
- Wiec?
- Myślę że jestem czarownicą
- Nieważne... Musimy dowiedzieć się prawdy.
- Mam zamiar zapytać się mojej babci ona powinna coś wiedzieć
- Nie, nie. Nie waż się! Nie mogą się dowiedzieć - krzyknęła Eva. Zaczęła boleć mnie głowa, po minie Gabi można było wyczytać że również ją.
- Eva! - krzyknął Dav. Nie zareagowała - Eva! - nie podziałało. Gabriella wstała z miejsca i stanęła naprzeciwko niej. Skupiła się na niej, a Eva zaczęła się uspokajać
- Gabi... Czy ty to zrobiłaś? - spytałam.
- Chyba tak... - powiedziała i w tym momencie zadzwonił dzwonek
- Po lekcjach w sali - powiedział David
- Jakiej sali?
- Zobaczysz - powiedział i razem ruszyliśmy do klasy. Usiedliśmy jak zawsze razem. Nie mogłam skupić się na lekcji. Cały czas w głowie miałam to co zrobiła Gabi dziś i ostatnio a także wampiry.
Po lekcjach Dave zaprowadził mnie do tej tajemniczej sali. Okazało się że to sala w której zajęcia nie odbywają się w cale. Była tam Eva z Gabi a także... Inez i Logan. Po co tu oni?!
- Wiesz że to jest głupie - powiedziała Inez
- Ale ja chcę
- To jest najgorsze co możesz zrobić w życiu. To pierwsza droga do piekła
- Wiem... Więc. Jak to jest z tą przemianą?
- Hm... No musisz wypić krew któregoś z nas... - zaczęła Eva
- Czy to coś boli?
- Nie przerywaj mi! - znów się wkurzyła. Zaczął wiać wiatr a jej oczy stały się czerwone.
- Eva - podeszłam do niej ale odepchnęła mnie z siłą ich dziesięciu. Uderzyłam w ścianę. Moja głowa strasznie mnie bolała. Gabi znów zaczęła ją uspokajać. Nie była normalna.
- No więc. Eva dokończ - powiedziałam
- Hm... Potem musisz... Umrzeć. Potem się obudzisz
- Więc. Zaczynamy?
- Tak - powiedziała i rozgryzła swój nadgarstek. Przyłożyła mi go do ust i szepnęła do uch 'pij'. Zaczęłam łapczywie pić. Ta krew była inna. Lepsza. Piłam, piłam kiedy nagle mi przerwała.
- Co teraz? - spytałam
- To - powiedział Logan. Ostatnie co widziałam to jego twarz a potem ciemność...
- Nieważne... Musimy dowiedzieć się prawdy.
- Mam zamiar zapytać się mojej babci ona powinna coś wiedzieć
- Nie, nie. Nie waż się! Nie mogą się dowiedzieć - krzyknęła Eva. Zaczęła boleć mnie głowa, po minie Gabi można było wyczytać że również ją.
- Eva! - krzyknął Dav. Nie zareagowała - Eva! - nie podziałało. Gabriella wstała z miejsca i stanęła naprzeciwko niej. Skupiła się na niej, a Eva zaczęła się uspokajać
- Gabi... Czy ty to zrobiłaś? - spytałam.
- Chyba tak... - powiedziała i w tym momencie zadzwonił dzwonek
- Po lekcjach w sali - powiedział David
- Jakiej sali?
- Zobaczysz - powiedział i razem ruszyliśmy do klasy. Usiedliśmy jak zawsze razem. Nie mogłam skupić się na lekcji. Cały czas w głowie miałam to co zrobiła Gabi dziś i ostatnio a także wampiry.
Po lekcjach Dave zaprowadził mnie do tej tajemniczej sali. Okazało się że to sala w której zajęcia nie odbywają się w cale. Była tam Eva z Gabi a także... Inez i Logan. Po co tu oni?!
- Wiesz że to jest głupie - powiedziała Inez
- Ale ja chcę
- To jest najgorsze co możesz zrobić w życiu. To pierwsza droga do piekła
- Wiem... Więc. Jak to jest z tą przemianą?
- Hm... No musisz wypić krew któregoś z nas... - zaczęła Eva
- Czy to coś boli?
- Nie przerywaj mi! - znów się wkurzyła. Zaczął wiać wiatr a jej oczy stały się czerwone.
- Eva - podeszłam do niej ale odepchnęła mnie z siłą ich dziesięciu. Uderzyłam w ścianę. Moja głowa strasznie mnie bolała. Gabi znów zaczęła ją uspokajać. Nie była normalna.
- No więc. Eva dokończ - powiedziałam
- Hm... Potem musisz... Umrzeć. Potem się obudzisz
- Więc. Zaczynamy?
- Tak - powiedziała i rozgryzła swój nadgarstek. Przyłożyła mi go do ust i szepnęła do uch 'pij'. Zaczęłam łapczywie pić. Ta krew była inna. Lepsza. Piłam, piłam kiedy nagle mi przerwała.
- Co teraz? - spytałam
- To - powiedział Logan. Ostatnie co widziałam to jego twarz a potem ciemność...
Perspektywa Gabrielli
- Umiesz już czarować?
- Nie, ale znalazłam wczoraj jakąś księgę i myślę że są to zaklęcia, czary i przepisy na eliksiry.
- Dobrze słuchaj: My mamy pierścienie a Eva ma naszyjnik chroniące nas przed słońcem czy potrafisz coś tak zaczarować?
- Myślę że jak znajdę zaklęcie to tak - powiedziałam i wyjęłam z torby moją księgę
- Słuchajcie musimy coś z nią zrobić - powiedział Logan
- Skręciłeś jej kark. Szybko się nie wybudzi
- Oby... - powiedział Logan a ja chyba właśnie znalazłam zaklęcie...
***
Więc jest już dwójka. Boże! Dziękuję za te sześć komentarzy i cztery osoby obserwujące. Był tylko rozdział 1 a tu tak dużo. Jesteście wspaniali. Kolejna część rozdziału 2 pojawi się jutro ;*. Proszę o komentarze... ♥